Ogród zimą – co robić w styczniu, a czego unikać?

Zimą ogród wydaje się uśpiony, ale to tylko pozory.

Styczeń to czas, w którym nie wykonuje się wielu widocznych prac, jednak odpowiednie działania (i powstrzymanie się od złych decyzji) mają ogromny wpływ na kondycję roślin w nadchodzącym sezonie. W tym artykule wyjaśniam, co w ogrodzie zimą naprawdę ma sens, a co jest jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez ogrodników.

W styczniu większość roślin znajduje się w stanie spoczynku zimowego, ale nie oznacza to całkowitego zatrzymania procesów życiowych. Część nadziemna roślin jest raczej nieaktywna, natomiast system korzeniowy – zwłaszcza w cieplejsze dni – nadal funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Małym wyjątkiem są rośliny zimozielone, gdyż one wciąż fotosyntetyzują składniki, choć w znacznie bardziej ograniczonym zakresie, niż wiosną czy latem.

Z tego powodu ogród zimą również wymaga kontroli i obserwacji. Warto pamiętać, że każda ingerencja powinna być przemyślana i dostosowana do warunków pogodowych.

1. Kontrola osłon zimowych

Styczeń to idealny moment, aby regularnie sprawdzać:

  • agrowłókniny,
  • kopczyki z kory lub ziemi,
  • osłony ze stroiszu.

Silny wiatr, ciężki śnieg lub zmiany temperatur mogą odsłonić wrażliwe rośliny. Warto upewnić się, że osłony nie są zbyt ciasne (to może powodować gnicie) lub nie zostały przemieszczone/zerwane.

2. Strząsanie śniegu z drzew i krzewów

Tutaj musimy sobie uświadomić, że nie każdy śnieg i nie z każdej rośliny należy usunąć.

Jeśli jest to lekki puch – nie powinniśmy go ruszać, bo jest osłoną przed mrozami. Gorzej jeśli jest zbity i ciężki, a gałęzie pod nim widocznie się wyginają.
Wtedy usuwamy go całkowicie, zwłaszcza z roślin zimozielonych, kolumnowych i w formie kuli.

Śnieg należy delikatnie strząsać, najlepiej od dołu ku górze, używając miotły lub dłoni w rękawicy. Nie wolno potrząsać rośliną gwałtownie – zamarznięte pędy są bardzo kruche.

3. Ochrona ogrodu przed gryzoniami i zwierzyną

Zimą zwierzęta szukają pożywienia bliżej zabudowań. Dlatego warto:

  • sprawdzić osłony pni drzew,
  • zabezpieczyć młode drzewka przed obgryzaniem,
  • udeptać śnieg wokół pni, co utrudnia dostęp nornicom.

To prosta czynność, która może uchronić drzewa owocowe przed poważnymi uszkodzeniami.

4. A co ze słynnym bieleniem pni?

Jak najbardziej jest to obecnie przydatne. Wbrew pozorom i często słyszanym przeze mnie informacjom – malowanie pni ma niewiele wspólnego z ochroną przeciw gryzoniom.
Bardziej chodzi o zniwelowanie różnic temperaturowych na ciemnych pniach drzew. Ostre zimowe słońce potrafi je rozgrzać, a nocą temperatury spadają. Taka szybka różnica może powodować pękanie pni, a co za tym idzie jest to otwarta droga dla wszelkich chorób. Wizualnie również psuje odbiór.

1. Nie przekopywać gleby.

Jednym z największych błędów jest zimowe przekopywanie ziemi. Prowadzi to do:

  • niszczenia struktury gleby,
  • uszkadzania mikroorganizmów glebowych,
  • zwiększenia erozji.

Ziemia zimą powinna pozostać nienaruszona aż do wiosny.

1. Nie nawozić „na zapas”

Nawożenie w styczniu nie tylko nie pomaga, ale może wręcz zaszkodzić. Rośliny i tak nie pobierają składników pokarmowych, a nawóz sam w sobie może być potem wypłukany do wód gruntowych.

2. Nie ciąć wszystkich roślin „bo jest czas”

Choć zima kojarzy się z cięciem, w styczniu nie wszystkie gatunki powinno się przycinać. Na pewno warto zwrócić uwagę na owocówkę, bo:

  • drzew pestkowych (moreli, brzoskwini, wiśni itp) nie tniemy
  • nie tniemy też krzewów ozdobnych kwitnących wiosną.

W praktyce ogrodniczej najczęściej spotykam się z:

  • zbyt wczesnym zdejmowaniem osłon,
  • nadmierną ingerencją, ponieważ wydaje nam się, że „tak trzeba”,
  • ignorowaniem prognoz pogody,
  • brakiem kontroli po silnych wiatrach i opadach śniegu.

Zimą mniej znaczy więcej – dlatego najlepszą decyzją bywa często brak działania.

Ogród w styczniu – lista kontrolna ogrodnika:

Na koniec podzielę się krótką checklistą, która pomoże utrzymać ogród w dobrej kondycji:

Podsumowanie

Ogród zimą nie wymaga intensywnej pracy, ale wymaga uwagi i rozsądku. Styczeń to czas ochrony, obserwacji i planowania, a nie eksperymentów. Właściwe decyzje podjęte teraz zaprocentują zdrowym wzrostem roślin wiosną i mniejszą ilością problemów w sezonie.

A Wy jak dbacie o ogród zimą? A może zostawiacie go w spokoju? Dajcie znać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *